Nie wiem, czy często Wam się to zdarza, ale mi owszem- beznamiętnie przełączam kanały w tv i nagle trafiam na program kulinarny. Oczywiście często zamiast szybko lecieć po coś do pisania (bo a nuż pokażą coś fajnego), oglądam i liczę na to, że zapamiętam, a raczej zapamiętam, żeby zapisać gdzieć usłyszany przepis. Tak było ostatnio. W jednym z brytyjskich programów, pewna Hinduska przekonywała, że kuchnia indyjska jest łatwa. Czy tak jest, trudno mi do końca ocenić, receptury rodem z Indii rzadko goszczą na moim stole, może to błąd... Na pewno wynika to z tego, że nie można sobie ot tak postanowić - zaraz ugotuje coś orientalnego, nie zawsze mamy wszystkie produkty w lodówce czy spiżarni. Usłyszany i "zobaczony" przepis: ryba z kokosem i kolendrą, został przeze mnie częściowo zapamiętany i dlatego też - zmodifikowany. Zapraszamy na pstrąga z kokosem i kolendrą :)
Składniki na 4 porcję:
- Rybę myjemy osuszamy, nacinamy skórę, odkładamy.
- Kolendrę, pietruszkę i czosnek siekamy drobno, miaszamy z sokiem i skórką z cytryny. Dodajemy oliwę i wiórki kokosowe oraz starty imbir i chilli. Wszystko dokładnie mieszamy.
- Rybę solimy, układamy na folii aluminiowej wysmarowej oliwą, "faszerujemy" rybę kolendrą z dodatkami, obkładamy ją również z wierzchu, kładziemy po 1 łyżce masła na mięsie.
- Zawijamy ryby w folię luźno, układamy na blasze i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury ok 190 stopni C. Pieczemy ok. 30 minut, pod koniec pieczenia możemy odchylić folię, by mięso się przypiekło. Podajemy z ulubioną sałatą.
Smacznego!