piątek, 24 sierpnia 2012

Pommes Duchesse, czyli ziemniaki księżnej

Czasami ma się dość zwykłych gotowanych ziemniaków. Uniwersalne warzywo, bez którego nie ma w polskim domu obiadu, może mieć wiele wcieleń: pieczone, smażone, gotowane, z ogniska, na słono, na ostro... Jednym z wielu przepisów jest ten na ziemniaki księżnej.
To wynalazek słynnego francuskiego szefa kuchni Auguste Escoffiera. Pierwszy raz przyrządzono je podobno w 1890 roku na cześć księżnej Kentu. Od tego czasu przygotowyje się je jako dodatek do wykwintnych dań w najlepszych restauracjach świata. Nie są trudne do zrobienia, więc nic nie stoi na przeszkodzie by zrobić sobie coś wykwintnego w domu i to bez nakładu nie wiadomo jakich środków, produktów i pracy:)

Składniki - ilość sztuk uzależniona od tego jak duże rozetki zrobimy, moje miały ok 2-3 cm średnicy:
  • 1-1,5 kg ziemniaków
  • 4-5 żółtek
  • 20-30 g masła
  • 20 ml oliwy
  • 3,5 łyżki chrzanu, najlepiej świeżo startego, ale może też być taki ze słoiczka
  • 1 łyżeczka soli
  • biały pieprz do smaku
  1. Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Piekarnik nagrzewamy do temp. 220 stopni C. Ugotowane ziemniaki odcedzamy, rozgniatamy na puree.
  2. Dodajemy żółtka, oliwę, masło i chrzan. Dokładnie mieszamy, doprawiamy do smaku.
  3. Masę przekładamy do rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki. Wyciskamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia rozetki dowolnej wielkości.
  4. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok 10-12 minut (lub dłużej - w zależności od wielkości), aż czubki ładnie się zarumienią. Podajemy gorące.
Smacznego!
Przepis pochodzi z dodatku (sprzed kilku lat) Gazety Wyborczej: Kulinarny atlas świata, "Ziemniaki w roli głównej" :)

14 komentarzy:

  1. Świetna propozycja! Uwielbiam ziemniaczane urozmaicenia. Muszę zrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zrobić, przygotowanie zajmuję trochę, ale warto:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Pomysł ciekawy i wiekowy :) lubimy korzystać ze starych receptur!

      Usuń
  3. Świetny pomysł! Muszę kiedyś go wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na mojej studniówce byly właśnie podane pod nazwą "szyszki" do tej pory nie mam pojecia dlaczego :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepyszne! Często jadam je tu we Francji, ale tylko w tych tradycyjnych restauracjach. Dziękuję, że o nich przypomniałyście :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to cieszymy sie bardzo:) u nas, w restauracjach raczej trudno je znaleźć, niestety.

      Usuń
  6. rewelacyjny dodatek :) kapitalny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapiekane ziemniaczane purre... I tu mnie masz! Teraz zdecydowanie muszę je zrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomysł w sumie banalny, a smakuje i prezentuje się świetnie :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...